Setki policyjnych funkcjonariuszy w kaskach wtargnęły na centralne placówki Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles wczesnym rankiem w czwartek, by rozbić obóz protestacyjny popieranego przez Palestyńczyków, który został zaatakowany poprzedniej nocy przez zwolenników Izraela. Prezydent UCLA podjął decyzję o zamknięciu kampusu na dzień w środę po gwałtownym starciu między uczestnikami obozu a grupą zamaskowanych kontrdemonstrantów. Protesty przeciwko izraelskiemu działaniu w Gazie mają miejsce w całych Stanach Zjednoczonych.

