We Francji odbyły się masowe protesty przeciwko mianowaniu Michela Barniera na premiera przez prezydenta Emmanuela Macrona. Lewica zapowiedziała wotum nieufności oraz impeachment Macrona, twierdząc, że powierzył francuską politykę skrajnej prawicy. W demonstracjach wzięło udział od 100 do 300 tysięcy osób, a 75% Francuzów sprzeciwia się tej decyzji. Los rządu zależy teraz od partii Marine Le Pen, która popiera Barniera pod pewnymi warunkami, w tym dotyczącymi polityki migracyjnej i bezpieczeństwa. Macron konsultował się wcześniej z Le Pen, która wyraziła pozytywną opinię na temat Barniera.

